piątek, 23 maja 2014

Zaczarowany koń / Enchanted horse / Betoverde paard


(PL)

Dorożki lub inne konne pojazdy są popularne w różnych miastach, jako atrakcje turystyczne. Lecz w Krakowie był dorożkarz, który mówił wierszem. I miał swojego poetę, ktory tylko z nim jeździł, Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego. Wszak wtedy dorożki były zwyczajnym transportem z taryfą miejską, pozamiejską i nocną. Początkowo wszystkie były dwukonne. Potem od 1857 roku zmieniły się w ramach oszczędności jednokonne, tzw. "cypcerówki", od nazwiska Józefa Cypcera - właściciela przedsiębiorstwa przewozowego. Ruch dorożkarski rozwijał się, więc Rada Miasta musiała wydać w tych latach przepisy drogowe dla pojazdów konnych, m.in. zabraniające wyścigów po ulicach miasta. Ten dorożkarz nazywał się Jan Koczara (zmarł 22 stycznia 1980 r.). Jego syn także był dorożkarzem. A dorożka zderzyła się z samochodem w 1985 r. i odtąd już ta 6-ka nie jeździ. (1)

A Gałczyński pisał tak:

„…Przystanęliśmy pod domem „Pod Murzynami”
(ech, dużo bym dał za ten dom)
I nagle: patrzcie: tak jak było w telegramie:
Przed samymi, uważacie, Sukiennicami

ZACZAROWANA DOROŻKA
ZACZAROWANY DOROŻKARZ
ZACZAROWANY KOŃ

(…)

zawsze będzie w każdym mieście,
zawsze będzie choćby jedna,
choćby nie wiem jaka biedna:

ZACZAROWANA DOROŻKA
ZACZAROWANY DOROŻKAR Z
ZACZAROWANY KOŃ” (2)

 

_______

(1) cytowane za portalem „Magiczny Kraków”

(2) Konstanty Ildefons Gałczyński, „Zaczarowana dorożka” 1946, „Wiersze”, wydawnictwo Czytelnik 1956 r., s. 218 i 220

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz