(PL)
Na środku Rynku Głównego stoją charakterystyczne dla Krakowa Sukiennice. W XIII w książę Bolesław Wstydliwy w wielkim przywileju lokacyjnym dla miasta wyznaczył jego plan, z miejscem handlu w samym środku. Wkrotce potem wybudowano ratusz, wagę miejską, postrzygalnię, smartruz, jatki oraz kramy. Handel cennym suknem z Flandrii i Niemiec odbywał się w dwuszeregu kramow, ustawionych środkiem rynku w uliczkę. Kupcy - obcokrajowcy mieli obowiązek zatrzymywać się na określony czas w tym miejscu i sprzedawać kupcom zajmującym kramy, sukno - bez możliwości sprzedawania go bezpośrednio mieszkańcom.
Żeby uniezależnić handel od pogody, na poczatku XIV wieku kramy zadaszono. Powstala hala targowa, oblebiona z zewnątrz jatkami i kramami innych kategorii.
Kazimierz Wielki w 1342 r. stwierdza: "Ktokolwiek z gości przywiezie sukno, ten nie może pierwej sprzedawać go innym gościom jak w czasie jarmarku i nie mniej jak sześć oistawów flandryjskich. Nie może sprzedawać gdzie inedziej tylko w kramach sukiennych i tylko kupcom sukiennym w kramach siedzącym. Od tego wolną jest szlachta. Obcemu gościowi nie wolno sprzedawać cudzego towaru tylko własny, ktory przywiozł do Sukiennic".
Ulica była zamykana na noc, by wozy z towarem były bezpieczne.
W 1380 - 1400 przebudowano Sukiennice ozdabiając je, kryjąc dachem z gontem. Do hali prowadziły dwie bramy na krótszych bokach budowli, a w środku odbywał się dwukierunkowy ruch wozów i pieszych.
W 1555 pożar na Rynku zniszczył Sukiennice, odbudowane następnie na renesansowo. Zadanie powierzono architektowi z Padwy Janowi il Mosca przezywanego "Padovana". Nad halą wybudował pomieszczenia, do których prowadziły klatki na krótszych bokach Sukiennic - i tam handlowali rzemieślnicy nie mający kramów (prawo do kramu dziedziczyło się).
Dach został schowany za murem ogniowym, tzw. naddaszem, na ktorego szczycie pojawil się "grzebień" z MASZKARONAMI. To słynne, wykrzywione, ludzko - zwierzęce głowy.
W 1601 roku trzeba było usprawnić wzrastający ruch - i wykonano poprzeczne przejście przez Sukiennice ze wschodu na zachód, czyli od Siennej do Szewskiej.
Kraków podupadł, a jak na poczatku XIX wieku przystąpiono do porządkowania Rynku, wyburzono "za dużo" w tym gmach ratusza i wagę miejską. Została wieża ratuszowa, Kościoł św Wojciecha i zrujnowane Sukiennice, które też planowano wyburzyć. Udało się je zachować, ale znów plan był taki, by umieścić tam Sejm, Senat, Giełdę kupiecką, władze gminne, izbę handlową, archiwa itd. To wiązało by się z całkowitą zmianą charakteru architektonicznego budowli. Pierwszy prezydent Krakowa Józef Dietl w 1869 roku zdecydował jednak zachować funkcję handlową, a piętro przeznaczyć na reprezentacyjne sale wladz miasta.
Podłużna budowla zmieniła charakter przez przełamanie jej ryzalitami, czyli wysuniętymi do przodu częściami budynku nad bramami poprzecznymi w środku budowli. Tamtędy architekt Tomasz Pryliński puścił klatki schodowe wiodące na I piętro. A attyki ozdobiono tradycyjnie już, maszkaronami. Są one karykaturami prezydentów miasta.
Dobudowano też podcienia, nawiązując do gotyckiej częsci budowli. Kawiarnie i sklepy na zewnątrz zostału otwarte od strony Rynku, a wewnątrzne wejścia zamurowano, natomiast w środku ustawiono kramy z drobnym handlem - pamiątkarskim.
____________
korzystałam z książeczki Leszka Ludwikowskiego "Sukiennice", Warszawa 1978 r., s. 5-9
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz