(PL, EN)
Pewien człowiek miał psa, zwykłego mieszańca. Podczas ktoregoś wspolnego spaceru, człowiek ów dostał zawału i upadł na chodnik. To było w okolicy Mostu Grunwaldzkiego. Zabrało go pogotowie, a pies został i czekał.
Rok.
Czlowiek umarł. Krakowianie dokarmiali go, obserwowali, stopniowo powstawała legenda. To było na koniec XX wieku, psa już nie ma, ale… jednak jest. Stoi nad Wisłą, wyrzeźbiony przez Broniława Chromego. Tego samego, który wyrzeźbił smoka Wawelskiego, zionącego prawdziwym ogniem nieopodal. (I słynne mrówki, z kamiennymi odwłokami).
Pewien człowiek miał psa, zwykłego mieszańca. Podczas ktoregoś wspolnego spaceru, człowiek ów dostał zawału i upadł na chodnik. To było w okolicy Mostu Grunwaldzkiego. Zabrało go pogotowie, a pies został i czekał.
Rok.
Czlowiek umarł. Krakowianie dokarmiali go, obserwowali, stopniowo powstawała legenda. To było na koniec XX wieku, psa już nie ma, ale… jednak jest. Stoi nad Wisłą, wyrzeźbiony przez Broniława Chromego. Tego samego, który wyrzeźbił smoka Wawelskiego, zionącego prawdziwym ogniem nieopodal. (I słynne mrówki, z kamiennymi odwłokami).
Rzeźbę psa najpierw pomyślano, obdyskutowano,
nawet z kłótniami: stawiać czy nie stawiać. Aktorzy, piosenkarze zaangażowali się po
stronie Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad zwierzętami, które mówiło: stawiać!
Pies siedzi nad Wisłą. Dziwi tylko
fakt, że siedzi w ludzkiej dłoni. Jakby to o opiekuńczość człowieka chodziło, a
nie o wierność psa. Ja bym usunęła tę rękę. Niechby siedział sam. Tak jak wtedy,
kiedy czekał.
*
*
Some man had a dog,
plain crosbreed. Once, during having a walk with a dog, the man got a heart
attack and fell down a sidewalk. It was close to the Grunwaldzki Bridge. The ambulanse took
him to the hospital. The dog stayed there and was waiting.
He was waiting for one
year.
The
Man died. Cracowians fed a dog, they were observing him and the legend of
The Waiting Dog was growing. They also named him “Dżok”. It was the end of XX
century, the dog died, but… he still exists. He stands by the river Wistula,
sculpted by Bronisław Chromy. The same sculptor who created the Wawel’s Dragon
that breathes real fire, close to this place (and famous ants with stone
abdomens)
The sculpture „Dżok”
first were discussed, some rows even happened about the issue: put it by the
river or not. Actors, singers were engaged on the part of Cracow Pet Care
Association, that was saing: yes! for “Dżok”.
Dżok sits by the river.
The only surprising thing is that he sits in man’s hand. As if it was about
human’s caregiving, bot about dog’s fidelity. I would have removed this hand. He should
have sat alone. Such as when he was waiting.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz